
Książka jest do nabycia na stronie: http://www.wkl.com.pl/nowosci.php oraz w ksiągarniach w całym kraju.
Od autora (fragment książki)
Gdy wiele lat temu rozpoczynałem zbieranie materiałów do niniejszej publikacji, nie sądziłem, że z czasem urośnie ona do takich rozmiarów. Napisałem tę książkę, aby „ocalić od zapomnienia” pojazdy wytwarzane w Jelczańskich Zakładach Samochodowych –od pierwszych „prymitywnych” nadwozi, opartych na drewnianym szkielecie, montowanych na podwoziach samochodów ciężarowych różnych marek, poprzez samochody ciężarowe Żubr, samochody pożarnicze i specjalne, autobusy produkowane wg czechosłowackiej licencji oraz nieznane powszechnie prototypy różnych pojazdów, a na samochodach ciężarowych Jelcz serii 300 i przyczepach kończąc.
Gromadząc zdjęcia, wycinki prasowe, stare foldery Jelczańskich Zakładów Samochodowych oraz roczniki gazety zakładowej „Głos Jelcza”, spotykałem wspaniałych ludzi, którzy dzielili się ze mną swoimi wspomnieniami i wiedzą o tej fabryce.
Dzięki swojej pracy, dane było mi poznać jelczańskich konstruktorów: Bronisława Surmę, Tadeusza Barbackiego, Wiesława Czaplę, Stanisława Radomańskiego i Jana Kornickiego. Wiele interesujących wiadomości o zakładach przekazali mi mój ojciec –Jan Połomski oraz Edward Szymański, którzy przepracowali wiele lat w JZS. Pisząc materiał, opierałem się na wiedzy, umiejętnościach oraz doświadczeniu dziennikarskim współtwórców nieistniejącej dziś gazety zakładowej „Głos Jelcza” –Edwarda Bykowskiego, Michała Szczupaka, Jerzego Smyka i Bolesława Telipa. Swoją wiedzą podzielił się ze mną również jeden z pierwszych dyrektorów JZS –Feliks Otachel.
Wielką pomocą służyli mi również pracownicy Jelcza –Elżbieta Szczęśniak i Marian Zmyślony, dzięki którym mogłem zagłębić się w stare dokumenty zakładów, znaleźć ciekawe informacje lub dowiedzieć się czegoś o samochodzie na pożółkłym zdjęciu, które gdzieś zdobyłem.
Przy pracy nad publikacją historyczną człowiek poznaje rzeczy, o których wcześniej nie miał pojęcia. Dotyczy to zwłaszcza pojazdów powstałych w jednym tylko egzemplarzu, czasem nawet nieprezentowanych publicznie. Dzięki pomocy konstruktorów, byłego kustosza zakładowego muzeum –Jerzego Oleńczaka oraz fotografa zakładowego –Jana Langiewicza udało mi się opisać niektóre z nich.
Oczywiście, nie mogę nie wspomnieć o Ryszardzie Szymańskim, który wniósł ogromny wkład w powstanie tej publikacji. Jego współpraca, wiedza z zakresu motoryzacji oraz umiejętności graficzne przywróciły właściwy wygląd wielu fotografiom nadgryzionym zębem czasu.
Wielkie podziękowania kieruję również do Jerzego Kossowskiego, za jego zaufanie i możliwość sprawdzenia samego siebie.
Jeżeli o kimś zapomniałem lub pominąłem, przepraszam, gdyż nie było to zamierzone.
Niniejsza publikacja, to właśnie efekt mojej wieloletniej pracy. Nie powstałaby ona, gdyby nie pomoc, wiedza i zaufanie wielu życzliwych osób.
Jelcz-Laskowice, styczeń 2010
Wojciech Połomski
RECENZJE Z PRASY
